W seminarium w ramach
konferencji ascetycznej
o czystości ojciec duchowny
powiedział, że na pokusy
nieczyste bardzo dobrze robi
sałata. Klerycy trochę zdziwili
się radą doświadczonego
kapłana. Gdy jednak poszli spać,
nagle w środku nocy obudził
wszystkich pewien kleryk, który
zaczął niesamowicie głośno
wołać: „Sałaty, sałaty, sałaty!!!”
(…)